To był słoneczny i bezchmurny dzień o przepięknym zachodzie słońca. „Złota godzina” była złota dosłownie! Wszystko żyło i oddychało w rytmie dwóch serc – Ani i Tomka.
Muzyka do pierwszego tańca tak mnie ujęła, że kilkukrotnie słuchałam tej piosenki podczas edycji zdjęć. Muzyka żywiołowa i jednocześnie romantyczna przyprawiająca o delikatne dreszcze na plecach. Uśmiech nie schodził mi z twarzy podczas pracy nad reportażem. Niesamowite są śluby na których Pary dają 100% siebie w pierwszym tańcu. Tak było w tym przypadku.

Pomimo napiętego dnia udało się nam się wyskoczyć na krótką sesję plenerową. Atrakcji dodała przyglądająca się nam sarna. Historia o spełnionym marzeniu Ani – tatuażu. Emocje oraz uczucia, które są w dniu ślubu, składają się na niezwykłą wrażliwość, którą miałam przyjemność sfotografować.

Bardzo lubię obecność dzieci na weselach, są takie naturalne i dynamiczne w swoim temperamencie a na parkiecie pokazywały jak tańczą breakdance.  Tort weselny dzieciaki dosłownie pożerały wzrokiem. Jednak wigoru i przebojowości nie brakowało również starszym uczestnikom wesela – na zdjęciach grupowych także;)

Dziękuję Ani i Tomkowi że mogłam uczestniczyć w ich najważniejszym dniu.

Dekoracje: Atomówka

Muzyka: DJ Sway 




Podoba Ci się ta sesja? Umów się na zdjęcia: 503 466 424
oraz zobacz najnowsze wpisy:
Spotkajmy się w mediach:
Dodaj komentarz