Pierwsze co mi przychodzi na myśl jak wspominam ten reportaż to hasło: „Rodzina zwariowana”. Migawka płonęła! Pieluszki latały a ciotki wzdychały do małej Sary. Msza odbyła się również w intencji kościelnego i jego małżonki z okazji 50 rocznicy ślubu – gratulacje! Po kościele udaliśmy się do restauracji Maria Antonina w malowniczym Zagórzu. Tort płonął, gwiazdy skakały na parkiecie, niemowlęta wyrywały swoim ciociom włosy, a na koniec zapadły w spokojny sen. To był dobry czas na lampkę dobrego wina.

One Reply to “SARA | CHRZEST ŚW.”
Dodaj komentarz