Sesja wyjątkowa dla mnie i bardzo osobista, długo wyczekiwana z bliską mi osobą.  Planowałyśmy ją kiedy dzieliły nas jeszcze morza i oceany. Żansia przyleciała ze swoją córeczką w odwiedziny do rodzinnego kraju na zaledwie kilka tygodni. Napięty harmonogram odwiedzin i chęć spotkania się z bliskimi po latach, przesunęły sesję na ostatni z możliwych terminów – czyli w najmniej słoneczny dzień. Na szczęście udało nam się złapać delikatnie przebijające się promienie czerwcowego słońca, które nadały ciepłego klimatu. Zawsze planuję sesję i klimat zdjęć. W tym przypadku wszystko odbyło się na wariackich papierach (no bo przecież z Żansią, nie mogło się odbyć inaczej ;p )  – łącznie z procesem obróbki 😉 Pokuszę się o określenie tej sesji jako destination;) Modelki przyleciały prosto z Chicago, sesja w Borzygniewie, a proces obróbki odbył się w Bieszczadach (podczas urlopu). Celem była nie tylko ciepła i klimatyczna sesja matki z córką, ale również pamiątka z rodzinnego miasta. Następnego (równie pochmurnego) dnia zaplanowałyśmy spacer po Rynku oraz wejście na Świdnicką Wieżę Ratuszową. Błysk w oczach małej Nadii kiedy spoglądała z wysokości na miasto był bezcenny.

Dziękuję Dziewczyny :*

Wianki: Bajeczny Ślub Świdnica 

Zapraszam do galerii:

Fotograf rodzinny Świdnica, sesja z dzieckiem Świdnica, Wałbrzych, Żarów, Świebodzice, Strzegom, Dzierżonów, Fotograf Świdnica

Podoba Ci się ta sesja? Umów się na zdjęcia: 503 466 424
oraz zobacz najnowsze wpisy:
Spotkajmy się w mediach:
Dodaj komentarz